WSPOMNIENIOWO

Wspomnieniowo o MECZU Obu Narodów

15 maja 2020

O najważniejszym moim projekcie Meczu Gwiazd Obu Narodów na Stadionie Narodowym przed EURO 2012

Kto za was pamięta to ponadprzeciętne podniecenie ogólnonarodowe z czasów Mistrzostw EURO 2012 ? Ja nie mogę tego zapomnieć, wręcz tęsknie za tą atmosferą, za tymi tłumami fanów futbolu zalewającymi Warszawę i całą Polskę, a przede wszystkim za tymi ludźmi, którzy wtedy pozytywnie zwariowali pod wpływem tych niebywałych emocji. Zaryzykuje śmiałe stwierdzenie, że nigdy przed i niestety do dziś, nigdy po – nie było podobnie wspaniałego czasu w Polsce. W Ukrainie też. A przede wszystkim nigdy nie było lepszego momentu dla obu mi bliskich najbardziej na świecie krajów i narodów. To była nie tylko polsko-ukraińska impreza sportowa, to był czas obopólnej sympatii, działań i sukcesów. Brakuje tego. Brakuje w wielu wymiarach, dla mnie osobiście brakuje klimatu do budowania wspólnych projektów pomiędzy Polską i Ukrainą. Mam głęboką nadzieje, że powróci. Bo mam w planach, a nawet poobiecałam zawodnikom mojego Meczu, że rewanż zostanie zorganizowany i teoretycznie można to zrobić w każdej chwili, ale jeśli zechcecie tylko wyobrazić sobie jaki ogrom pracy jest przy takim jednym dużym wydarzeniu, to staje się jasne, że to nie proste.

Pamiętam, że już po losowaniu do EURO 2012 zostałam wytypowana przez UEFA do bycia prowadzącą wszystkich eventów Mistrzostw, byłam bardzo podekscytowana. Miałam przez cały okres przygotowań oraz na samym turnieju być tzw. HOST, mówić w 4 językach i to było by dla mnie uwieńczeniem wielu lat pracy na rzecz łączenia obu krajów oraz miłości do piłki nożnej. Niestety pewne nagłe akcje niejakiego agenta T przerwały te plany nagle i brutalnie. Ale nie zniknęły moje wizję zrobienia dużej imprezy piłkarskiej z celem charytatywnym, która by poruszyła masy, która by była oczekiwana i zapamiętana na długo. Zrobiłam już na ten czas bardzo dużo meczy, bo byłam już po latach doświadczeń organizacji meczów Reprezentacji Artystów Polskich. Wiedziałam, że nie można bazować tylko na artystach, że mój wymarzony mecz – to mecz, gdzie zagrają nie tylko koledzy, lecz lubiane gwiazdy, osoby medialne z różnych dziedzin. Wiedziałam też, że musi być to wyjątkowe miejsce i czas. I ten czas wraz z miejscem nadszedł. Stadion Narodowy. To cudo w środku Warszawy był oczekiwanym dzieckiem stolicy Polski i miał być otwarty na samo EURO 2012. Zaryzykowałam, zwróciłam się do zarządu Stadionu, do miasta oraz spółki, która była oficjalnym zarządcą tych Mistrzostw i udało się dostać jedyny możliwy termin – 29.04.2012 – ostatnie dni przed przekazaniem Stadionu pod opiekę UEFA. Wtedy domknęły się wszystkie wymarzone elementy. I to dało ogromną siłę, choć były obawy, czy udźwignę …, ale pewność co do tego jak ma to wyglądać, a przede wszystkim JAK DUŻO DOBREGO może zrobić taka jedna impreza w naszych stosunkach międzynarodowych, pchała do przodu. Cały czas miałam w głowie, jak po jednym z meczów międzynarodowych w Ambasadzie Rosji oficjalnie usłyszeliśmy , że “przez lata dyplomacja nie dokonała tyle ile zrobił dla polepszenia stosunków między krajami ten jeden mecz”. A przecież Ukraina i Polska, to dla mnie jak Mama i Tata, jednakowo kochane, czasem w konflikcie, ale jak dla każdego dziecka – powinny być razem.

O tym jak wyglądała organizacja, to osobna historia. Bardzo ciekawa i pouczająca, napewno do tego wrócę, bo miałam szczęście zebrać świetną, wcale nie dużą ekipę i namówić do partnerstwa wspaniałych ludzi oraz firmy. Symboliczne jest to, że również mój dzisiejszy partner życiowy i tata Ani był też wtedy jednym z partnerów Meczu i tam się zaradzała nasza dalsza znajomość. Wspaniałych ludzi w dzień Meczu się udało zebrać tak wielu, że samo wymienienie nazwisk mogło by zająć kilka stron w tym wpisie. Dlatego załączę link do artykułu by ułatwić zapoznanie się temu, dla kogo to jest interesujące: https://www.pgenarodowy.pl/aktualnosci/11481,polska-ukraina-czyli-wspomnienie-meczu-gwiazd-obu-narodow

Proszę sobie wyobrazić, że po 6 miesiącach przygotowań, czyli pracy dzień w dzień, a nawet i noc, nadchodzi moment i przylatuje cały samolot gwiazd z Ukrainy, którymi trzeba się specjalnie zająć; następnego dnia na Stadionie odbywa się Konferencja prasowa z udziałem części graczy oraz oczywiście organizatora, na której jak dziś pamiętam, akredytuje się 75 dziennikarzy z różnych krajów ! To było coś.. Dwie bezpośrednie transmisję telewizyjne – w TV publicznej ukraińskiej i polskiej, wszystkie polskie i ukraińskie media, ponadto mnóstwo dziennikarzy z innych krajów biorących udział w EURO. Dla wszystkich ten format okazał się być bardzo atrakcyjnym i niecodziennym zjawiskiem, bo dwa narody, dwa kraje współorganizujące Mistrzostwa ( a to samo w sobie jest rzadkością) spotykają się kilka dni przed rozpoczęciem rozgrywek na głównym nowiusieńkim nieskalanym jeszcze Stadionie i zbiera się 20 000 osób by obejrzeć i pokibicować swoim ulubieńcom, to są prawdziwe emocje:)! Stadion wyglądał przepięknie – ten dach, trawa, architektura i wyjątkowa czystość, a najważniejsze – gadżety kibiców, czyli nadmuchiwane specjalne balony dostarczone przez nas jako organizatorów spowodowały, że kolory flag dosłownie nakryły trybuny. Głównym komentatorem był oczywiście słynny Dariusz Szpakowski ze wsparciem Piotra Gąsowskiego, a pierwszy gol w historii Stadionu Narodowego strzelił https://www.polskieradio24.pl/5/3/Artykul/595087,Mecz-Gwiazd-na-Stadionie-Narodowym grający w drużynie polskich Gwiazd – znany wszystkim (uwaga) : hokeista Mariusz Czerkawski.

Wygrała co prawda drużyna ukraińska, ale przewaga się pojawiła dopiero w karnych, bo sam Mecz był wyrównany. A najbardziej wzruszające było to, że ludzie się rozpływali w uśmiechach i tonęli w pozytywnych odczuciach. I to się zapamiętuje na zawsze i to warto powtórzyć !

5 likes

Author